Wejście na Dżabal Tubkal, najwyższy szczyt Maroka i Afryki Północnej
Wejście na Dżabal Tubkal, najwyższy szczyt Maroka i Afryki Północnej

Wznoszący się na wysokość 4167m n.p.m. Dżabal (Jebel) Tubkal jest najwyższym szczytem Maroka oraz całej Afryki Północnej. Chcąc go zdobyć należy udać się w góry Atlas Wysoki. Pomimo imponującej wysokości, wejście na Tubkal jest stosunkowo proste, nie wymaga sprzętu alpinistycznego oraz pozbawione jest jakichkolwiek trudności technicznych. Przez większą część roku panują tam sprzyjające warunki atmosferyczne, więc wystarczą wygodne buty, dobra kurtka, odrobinę kondycji i dużo samozaparcia. Powyższe fakty sprawiają, że Tubkal cieszy się ogromną popularnością wśród turystów odwiedzających Maroko i stanowi cel licznych wycieczek.

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Jak dostać się pod Jebel Tubkal? Dojazd z Marrakeszu do Imlil

W pierwszej kolejności należy dostać się do Marrakeszu, my przylecieliśmy tu samolotem z Berlina. Kolejnym etapem jest ogarnięcie transportu do wioski Imlil leżącej w górach Atlas (dystans ok. 70km). Najszybszą i najwygodniejszą opcją jest taksówka. W tej sprawie najlepiej udać się na postój grand taxi w Marrakeszu (ul. Rue Ibn Rochd) i tam znaleźć chętnego taksówkarza. Ustalicie z nim cenę oraz termin wyjazdu. My umówiliśmy się na następny dzień na godzinę 6 rano. Przejazd trwał ok. 1,5 godziny. Za podwózkę zapłaciliśmy w sumie 30 euro (300 dirhamów), czyli po 7,5 euro na głowę przy 4-osobowym składzie. Do Imlil można dostać się również busem z Marrakeszu, odjeżdża z przystanku przy placu Dżami al-Fana. Bus jedzie do miejscowości Asni i tam należy się przesiąść do Imlil. Nie wiemy ile to kosztuje, ale w przypadku kilkuosobowej grupy nie będzie to jakaś spektakularna oszczędność, a czasowo straci się o wiele więcej.

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Czy wchodząc na Tubkal trzeba mieć przewodnika? Ile kosztuje wejście na Tubkal?

Od 2019 roku wejście na Tubkal jest możliwe wyłącznie z lokalnym przewodnikiem,  zakazano również rozbijania namiotów na dziko. Zmiany te są pokłosiem wydarzeń z grudnia 2018 roku, kiedy to w pobliżu Tubkala zamordowano dwie turystki ze Skandynawii. Wynajęcie przewodnika ma rzekomo poprawić bezpieczeństwo obcokrajowców (szlak jest na tyle widoczny, że ciężko się zgubić). Jak znaleźć przewodnika? Po prostu przyjechać do Imlil. Gwarantuję, że po wyjściu z taksówki lub busa od razu dostaniecie kilka propozycji. My po 5 minutach byliśmy już dogadani, a po 20 minutach ruszyliśmy na szlak. Wynajęcie przewodnika na 2 dni kosztowało nas 80 euro, czyli po 20 euro za osobę. Czy to drogo? Nie mamy zielonego pojęcia, gdyż ceny przewodników są tak samo elastyczne, jak wszystkie inne ceny w Maroku, ale wydaje się, że była to uczciwa stawka. 

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Śnieg na Tubkalu

Nie licząc ekstremalnych sytuacji, pokrywa śnieżna na Tubkalu występuje jedynie w okresie zimowym. Ze względu na dużą wysokość, opady śniegu mogą pojawić się już w połowie jesieni, a łachy śniegu mogą miejscami zalegać nawet do połowy wiosny. W okresie tym warto pomyśleć o rakach i czekanie. Sprzęt można wypożyczyć w schronisku, nie trzeba go targać z Polski. Jeśli przed wyjazdem macie wątpliwości, co do warunków, to napiszcie meila do schroniska. My tak zrobiliśmy, dzięki czemu mieliśmy pewność, że na wierzchołku nie ma jeszcze śniegu (była połowa października).

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Nocleg w schronisku pod Tubkalem

Na wysokości ok. 3200 m n.p.m. znajdują się dwa schroniska (jedno przy drugim). Wszyscy polecają prowadzone przez Francuzów Refuge du Tubkal ze względu na lepszy standard i jedzenie. My również zdecydowaliśmy się na nie, ale nie zrobiliśmy żadnej rezerwacji sądząc, że o tej porze roku będzie świeciło pustkami. Nic bardziej mylnego, oba schroniska pękały w szwach, gdyż był weekend. Na szczęście nasz przewodnik dogadał się z obsługą schroniska i coś się dla nas znalazło. Planując wejście na Tubkal, lepiej zawczasu zabukować noclegi, w ten sposób uniknie się nieprzyjemnych niespodzianek.

Tubkal, Maroko
Dwa schroniska obok siebie, to wyżej to Refuge du Tubkal
Tubkal, Maroko

Schronisko Refuge du Tubkal, wygląda jak większość schronisk, czyli panują tam dość spartańskie warunki, ale jest całkiem przyjemnie. Nocleg kosztuje 17 euro (spaliśmy w pokoju 24-osobowym), obiad 7 euro, śniadanie 3 euro, herbata marokańska 2 euro (duży dzbanek). W schronisku nic nie zamawialiśmy oprócz herbaty, mieliśmy trochę suchego prowiantu, który kupiliśmy w Polsce specjalnie z myślą o Tubkalu (kabanosy, orzechy, batony, suszone owoce). Zabraliśmy również puchowe śpiwory, ponieważ czytaliśmy, że w nocy może być zimno. Drugi raz na pewno byśmy tego nie zrobili, było w nich strasznie gorąco, przez co nie dało się spać. Jeśli potrzebujecie kompletnej ciszy do zaśnięcia to pamiętajcie o stoperach do uszu, przy tak dużej liczbie osób w pokoju zawsze znajdzie się ktoś chrapiący. 

Tubkal, Atlas, Maroko

Trekking na Dżabal Tubkal

Wejście i zejście na szczyt, włącznie z dojazdami do Marrakeszu, zajęło nam 2 dni. Zdecydowana większość osób decyduje się na takie rozwiązanie. Niektórzy przyjeżdżają do Imlil dzień wcześniej i spędzają tam noc, my jednak nie chcieliśmy tracić na to czasu. Trekking rozpoczęliśmy w Imlil (1800 m n.p.m.) o godz. 7:40. Za wioską Armed (1900 m) znajduje się posterunek policji, gdzie trzeba pokazać paszporty. Szlak do schroniska Refuge du Tubkal prowadzi cały czas doliną potoku Mizan. Jest to długi odcinek liczący ok. 12 km i mający 1400 m przewyższenia. Fragment ten ciągnie się niemiłosiernie i potrafi dać w kość, w szczególności w samo południe. Koniecznie zabierzcie czapkę z daszkiem, przydać się mogą również okulary przeciwsłoneczne oraz krem z filtrem. Idąc szlakiem, co pewien czas mija się prowizoryczne punkty, w których lokalsi sprzedają świeżo wyciskane soki z pomarańczy lub schłodzone napoje w butelkach. Z sokami zalecałbym ostrożność, gdyż mogą wywołać problemy żołądkowe, a ich lepiej unikać przed atakiem szczytowym. 

Tubkal, Maroko
Prowizoryczne "sklepy" z napojami

W wielu miejscach Maroka, do transportu towarów i ludzi, wciąż wykorzystywane są muły m.in. w górach Atlas. Na początku szlaku na Tubkal istnieje możliwość załadowania bagaży na grzbiety tych zwierząt i odebranie ich dopiero w schronisku. Usługa ta jest oczywiście płatna i kosztuje 200 dirhamów (20 euro), cena w jedną stronę. Mułów na szlaku jest naprawdę sporo, więc co chwilę trzeba schodzić im z drogi, żeby mogły swobodnie przejść. Zdarza się, że niektórzy turyści wjeżdżają lub zjeżdżają na mułach. Widzieliśmy młodego Europejczyka, który dumnie ujeżdżał muła, w tym samym czasie jego partnerka szła kilka metrów za nim i dźwigała swój i jego plecak. Osobiście jestem przeciwnikiem wykorzystywania mułów w ten sposób. Jeśli ktoś nie jest w stanie wnieść plecaka do schroniska, to nie powinien w ogóle wybierać się w góry. Dodam, że dość częstym i absurdalnym obrazkiem są muły objuczone walizkami na kółkach! Gwarantuję, że satysfakcja ze zdobycia Tubkala będzie nieporównywalnie większa, gdy sami wtaszczycie plecaki na górę.

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Sklep turystyczny Szwendam się

Wędrówka z Imlil do Refuge du Tubkal zajęła nam niecałe 6 godzin, na miejscu zameldowaliśmy się o godz. 13:50. W zatłoczonym schronisku byliśmy jednymi z nielicznych obcokrajowców, przez co czuliśmy się trochę nieswojo. Początkowo siedzieliśmy przed budynkiem i podziwialiśmy widoki, szybko zrobiło się jednak chłodno i zapanował dokuczliwy ziąb, więc ponownie ewakuowaliśmy się do środka. Nie wiedzieliśmy, co mamy ze sobą zrobić. Krótko mówiąc, nudziło się nam przeokrutnie. Spać też się nie dało, bo do godz. 23 panował straszliwy rozgardiasz. Jak widać, pośpiech nie jest konieczny, aczkolwiek w dużej mierze uzależniony jest od Waszej kondycji. Jeśli czujecie, że jesteście w formie, to z Marrakeszu możecie wyjechać godzinę, a może nawet i dwie później, a w Imlil zjeść porządne śniadanie przed ruszeniem w górę.


Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Po ciężkiej nocy, niewyspani i zmęczeni, wyszliśmy ze schroniska o godz. 4 nad ranem, jako jedna z ostatnich grup. Czemu tak wcześnie? Żeby zdążyć na wschód słońca. Nie planowaliśmy tego, ale namówił nas przewodnik i w sumie jesteśmy mu za to wdzięczni. Na początku szlaku powstał olbrzymi zator, przez co wspinaczka szła jak krew z nosa. Ludzie kompletnie ze sobą nie współpracowali, nie przepuszczano osób idących szybciej. Wraz z wysokością, korek rozciągał się coraz bardziej, aż w końcu zrobiło się luźno. Nasz przewodnik narzucił mordercze tempo, wyraźnie spieszył się do domu :) Na szczycie zameldowaliśmy się, jako jedna z pierwszych ekip, więc mogliśmy zająć miejsca w pierwszym rzędzie :) Wejście na Tubkal zajęło nam niecałe 3 godziny (od godz. 4 do 6:50).


Tubkal, Atlas, Maroko

Tubkal, Maroko
Na szczycie Tubkala znajduje się charakterystyczna konstrukcja
Tubkal, Maroko

Szlak ze schroniska na szczyt jest dość stromy i męczący, ma nieco ponad 3 km długości i ok. 1000 m przewyższenia. Nie jest on jakoś szczególnie atrakcyjny, gdyż przez większą część drogi prowadzi doliną boczną (wiszącą), więc nie ma żadnych widoków. Dopiero pod sam koniec wychodzi na grań. Moim zdaniem, warto się przemęczyć i wstać wcześnie rano, żeby zdążyć na wschód słońca. Pokonując ten fragment po ciemku traci się niewiele, a można zobaczyć coś naprawdę wyjątkowego. Osoby decydujące się na nocne wejście na Tubkal muszą posiadać czołówki. Zimowa czapka i rękawiczki także powinny znaleźć się w Waszym ekwipunku.


Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Po dotarciu na wierzchołek musieliśmy poczekać jeszcze kilkanaście minut na rozpoczęcie spektaklu. Było warto! Widoki były niesamowite, słońce wychodzące zza horyzontu wygląda magicznie, równie ciekawie prezentuje się cień rzucany przez Tubkal, chcąc go zobaczyć koniecznie odwróćcie się do tyłu. Na szczycie było sporo osób, ponoć zawsze tak jest, więc nie łudźcie się, że posiedzicie tam w ciszy i samotności. Wierzchołek jest jednak na tyle rozległy, że każdy znajdzie swój kąt. W połowie października, temperatura na górze oscylowała w okolicy 0 stopni, ze względu na przeszywający wiatr odczuwalna z pewnością była niższa. Nawet kilka warstw odzieży nie było w stanie ochronić przed zimnem. Po niecałej godzinie spędzonej na szczycie, zmarznięci, ale szczęśliwi rozpoczęliśmy mozolne zejście.    

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko
Cień rzucany przez Tubkal
Tubkal, Maroko

Do schroniska wróciliśmy o godz. 9:44, czyli mniej więcej po 2-godzinach. W Refuge du Tubkal chwilę odpoczęliśmy, zjedliśmy i napiliśmy się gorącej herbaty. W dalszą drogę ruszyliśmy o godz. 11. W trakcie zejścia zrobiliśmy kilka przerw, w tym jedną dłuższą na colę i fantę (napoje w butelkach 0,2l kosztowały 5 dirhamów). Wędrówkę umilał nam przewodnik, który przez cały czas wyśpiewywał marokańskie/arabskie pieśni. Tym razem nie schodziliśmy do Imlil, tylko do Armed, gdzie czekał już na nas transport do Marrakeszu. Trasę ze schroniska do Armed pokonaliśmy w 4,5 godziny. Za taksówkę powrotną zapłaciliśmy 350 dirhamów (wioska leży nieco dalej niż Imlil). Cenę na pewno można było jeszcze utargować, ale nie mieliśmy siły, ani ochoty na negocjacje, a poza tym chcieliśmy jak najszybciej wrócić do Marrakeszu. Po dwóch dniach spędzonych w górach obudziliśmy się z gigantycznymi zakwasami. W kolejnych dniach pokonywanie krawężników i schodów było prawdziwym wyzwaniem :)  

Tubkal, Maroko
Zejście ze szczytu
Tubkal, Maroko
Fragment grani z turystami zmierzającymi na szczyt
Tubkal, Maroko
Tubkal z innej perspektywy (ten w środku)
Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko

Tubkal, Maroko
Powrót do Armed

KONIEC

Pozostałe wpisy o Maroku:
- Podróż do Maroka na własną rękę. Plan podróży i przydatne informacje
- Co warto zobaczyć w Marrakeszu? Największe atrakcje Marrakeszu
- Wycieczka na Saharę do Merzouga, kasba Ajt Bin Haddu i wąwóz Todra
Co warto zobaczyć w Fezie? Największe atrakcje Fezu
Szafszawan, czyli marokańskie Niebieskie Miasto
Czy warto odwiedzić Casablankę i Rabat?


Sklep turystyczny Szwendam się

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl